kable

Rozładowany akumulator potrafi doprowadzić do szewskiej pasji nawet najcierpliwszych kierowców, zwłaszcza gdy wiąże się on z koniecznością wielogodzinnego ładowania. Wszystko to sprawia, że warto mieć pod ręką coś, co pozwoli nam szybko i sprawnie rozwiązać problem.

Mowa oczywiście o kablach rozruchowych, które pozwolą nam naładować akumulator korzystając z innego, sprawnego samochodu. W jaki sposób się do tego zabrać.

Oczywiście pierwsza kwestią, którą należy poruszyć, jest zakup tego typu kabli. Dostępne są one w supermarketach, na stacjach benzynowych i wielu sklepach branżowych. Chcąc zakupić produkty dobrej jakości, decydujmy się na te, które są możliwie jak najgrubsze, gdyż w ten sposób mogą one przewodzić większe natężenie. Grubość dotyczy jednak nie tylko splotu, ale samego rdzenia. Warto więc sprawdzić jego budowę. W przypadku samochodów osobowych, sprawdzają się kable, które umożliwiają obsługę prądu o wartości około 400 A. Nie zapominajmy także o właściwej długości kabli.

Gdy mamy kable, możemy przejść do ładowania. Zanim jednak połączymy oba akumulatory, wyłączmy wszelkie urządzenia w sprawnym aucie. Następnie łączymy czerwonym kablem plusy akumulatorów, a czarnym minusy. W przypadku kabla czarnego, podłączyć go możemy również do metalowego, nielakierowanego elementu auta niesprawnego. Po tej czynności należy uruchomić sprawny samochód. Ładowanie potrwa kilka minut. Po tym czasie możemy uruchomić silnik, następnie zaś odłączmy kable w kolejności odwrotnej.

Najlepiej ładować akumulatory o podobnych pojemnościach. Warto pamiętać o wszelkich środkach ostrożności, gdyż w innym wypadku może dojść do bardzo groźnej awarii. Omawiany sposób jest bardzo szybki i skuteczny. Warto pamiętać, iż z pomocą przyjść nam mogą firmy taksówkowe, które użyczą swoich samochodów za niewielką opłatą.

Należy podkreślić fakt, iż regularne kontrole stanu naszego akumulatora mogą wybawić nas z wielu kryzysowych sytuacji. Nie bagatelizujmy więc tego problemu i sprawdzajmy ich działanie.

[Głosów:1    Średnia:5/5]
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKonserwacja wnętrza samochodu
Następny artykułCzym jest numer VIN?
Fanatyk starych aut z duszą. Motoryzacją interesuje się od kiedy pamiętam.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ